Wiersze

 
 
Mąż śpi
nagi obok kontrolowanych skojarzeń
jego pięść zapada się
w kolejny dzień bezkształtu

Mąż śpi
po drugiej stronie
przez łuk brwiowy
wybarwia dzień
metaliczny smak
obrzęków

 
 
 
Stworzył ich
jako mężczyznę i niewiastę
żeby pokazać  wyjścia
z karkołomnych światów
oddalić na którąś z miłości
 
Stworzył nagość 
geometrię postaci
wystawionych na licytację
Objęta cenzurą
dostosowuje się do czasu
 
Stworzył pocałunki
pożyczony oddech
żeby uniewinnić
dokonać ablucji i wybaczyć
 
 
Fotogramy
 
ImageImage
 
 

Wiadomość dla  
 
  Każda próba wyjścia pogłębia samotność. To zawsze konfrontacja, więc każdorazowe otwarcie drzwi  przygnębia niepokojem, przyspiesza proces zamknięcia.Nawias między otwarciem a zamknięciem wypełnia  czujnością i lękiem, próbą odnalezienia czegoś pokrewnego, absolutnie akceptowalnego, w sumie: zamkniętą próbą ekspozycji siebie.
   Świat zewnętrzny można potraktować jako wrogi dowcip. Nie dorastając do tego dowcipu, spadamy w głąb ewidencjonowanych myśli, które  stają się natręctwem  prześladowanego.  Mając za sobą sekwencję zdarzeń nie zawsze logicznych zwaną życiem, coraz mniej jesteśmy w terażniejszości nawiedzanej przyszłością, a coraz częściej  przemieszczamy się w wyczerpane obrazy z dzieciństwa i przestrzeń w nich powielaną.
 

PROPOZYCJA

  Pisanie to nieopłacalny wynalazek wykreowanej refleksji.
Już od rana chodzą mi po głowie  m a r c o w e    K o t y,  jak widać rozwleczone lub rozwlekle jęczące, czy też przedmioty, z których korzystają… 
  Powiedzmy KRZESŁO. Jest zdarzeniem, siada na nim człowiek i tworzy ZALEŻNOŚĆ między banałem a filozofią przedmiotu. Na krześle kartka: USIĄDŹ ŚMIAŁO - budzi zwątpienie, czy wszystko zgadza się z konstrukcją, czy niewybrakowane zostało tylko nazewnictwo. Albo Cię robią  w  k o t a. 

Na siatce świata umiejscowił się przylądek POEZJI, silnie naznaczony metaforą.   Uzasadniająca jego istnienie synteza myślowa tworzy metafizyczny kompromis.
Poezja zawiera w sobie wszystkie żywioły:
uporządkowane, poddane formalnym zabiegom sztuki.